|
Pewna dziewczynka, urodziwa i mądra, o imieniu Stokrotka, mieszkała na wsi, w pięknej miejscowości. Jej matka umarła przy porodzie, a jej tatuś umarł na raka dwa lata po śmierci matki, a w tamtych czasach nie było domów dziecka, więc dziewczynka trafiła na wieś do zamożnego małżeństwa. Państwo to szukali dziecka do pomocy w rolnictwie i zajmowania się zwierzętami. Stokrotka nadawała się do tego idealnie! Harowała od rana do wieczora, nie wiedząc co to odpoczynek. Pani, u której pracowała, była bardzo surowa i mimo to, że Stokrotka pracowała lepiej od stu rolników (i opiekunów do zwierząt) razem wziętych, to Pani pogardzała: "Dziewucho, szybciej, szybciej! Jesteś powolna jak żółw! Śniadanie, które nam zrobiłaś, to nie śniadanie! Tylko 6 potraw? Oszalałaś." A dziewczyna odpowiadała: "Przepraszam, o Pani. Naprawdę się postaram jeszcze bardziej i zobaczy Panna raz będę nie do zarzucenia". Ranka pewnego kobieta powiedziała: "Zasadź kwiatek w mym ogródku, którego nie widziałam nigdy, przenigdy. Małego, albo... na ulice Cię wywalę!." Dziewczynce z oczka popłynęła łza pierwsza, druga, trzecia... Skąd ona kwiatek weźmie, którego ta panna nie widziała. Ta jędza przecież słynęła właśnie z tego, że roślinę każdą widziała. Zła opiekunka Stokrotki zniknęła za domem. Nagle krzak, który rósł nieopodal, zaczął zamieniać się w czarodzieja. Tak to był czarodziej. Odezwał się nieoczekiwanie do dziewczyny, podając jej ślicznego małego kwiatka:
- Tego delikatnego kwiata nigdy oko ludzkie nie widziało! Tylko Twoje! To Ty stworzyłaś swym charakterem tę roślinkę. Jesteś delikatna jak ona i dobra, pracowita, i taka malutka...- zaśmiał się- tak jak ta roślinka. Nazwij ją tak jak uważasz i zasadź w ogródku- powiedział i nagle zamienił się w mgłę, a krzaczek pozostał na miejscu. Dziewczyna zasadziła roślinkę i nazwała ją: stokrotka. Kiedy starucha ujrzała roślinę, znikła nagle wraz ze swoim mężem i nikt nie wie co się z nimi stało. Ale Stokrotka jedna wie i powiem w tajemnicy, że może delikatność rośliny rozproszyła zło staruchy.
Stokrotka zamieszkała w innym domu na wsi i wyszła za młodzieńca ślicznego i jakże mądrego. I jak w każdej bajce żyli długo i szczęśliwie.
|