Cała Polska PISZE dzieciom
Ilość odsłon: 133
Średnia ocena: 3,33 (3)
bardzo słabe słabe średnie dobre bardzo dobre
Oceny moga wystawiać jedynie zalogowani użytkownicy serwisu.
Jeśli nie masz jeszcze konta, utwórz je tutaj
Poleć na GG Udostępnij na Facebooku

Nasi partnerzy

Rozmaitości

Panda

Papuga czarownicy

 

Pewnego razu w dalekim kraju żyła czarownica, która miała gadającą papugę. Papuga czarownicy miała gruby dziób i złote piórka w ogonie, lecz najważniejsze, że potrafiła powtórzyć wszystko, co usłyszała, była bowiem bardzo mądrym ptakiem.

Któregoś dnia, gdy czarownica sprzątała akurat klatkę papugi, nagle zawiał wiatr i otworzył okno. Ciekawskie ptaszysko zobaczyło niebieskie niebo i wyleciało na zewnątrz. Tak gadająca papuga poszybowała za góry, za lasy, aż dotarła do odległego królestwa.

Przysiadła na drzewie, pod którym stało kilku mężczyzn i rozmawiało szeptem. Byli to złodzieje, którzy szykowali się do napadu na królewski skarbiec. Herszt złodziei zobaczył kolorowego ptaka i kazał złapać go swoim towarzyszom. Złodzieje zakradli się więc na drzewo i schwytali ciekawską papugę.

- Znakomicie! – ucieszył się herszt grupy. – Każę podarować tę przepiękną papugę sędziemu, żeby odwrócić jego uwagę i zmylić jego czujność. Kiedy sędzia będzie zachwycał się tym ptaszyskiem, my dziś wieczorem obrabujemy królewski skarbiec. Sędzia nie będzie podejrzewał, ze to nasza sprawka!

I tak herszt złodziei, który udawał uczciwego człowieka, podarował papugę sędziemu, który stał na straży prawa w królestwie. Sędzia niezwykle ucieszył się z podarunku. Był on znawcą przyrody i nigdy jeszcze nie widział tak pięknej, złotopiórej papugi. Zamówił dla niej brylantową klatkę. Zaczął karmić ją krakersami, kiedy papuga zaskrzeczała głośno:

- Dziś wieczorem obrabujemy królewski skarbiec. Sędzia nie będzie podejrzewał, ze to nasza sprawka! – zawołała, naśladując głos szefa złodziei. – Dziś wieczorem obrabujemy królewski skarbiec!

Zdumiony sędzia domyślił się, co planują złodzieje. Przygotował na nich zasadzkę i aresztował ich, a potem osądził bardzo surowo. Prawdę mówiąc, jego wyrok był bezduszny i sędzia nie okazał złodziejom żadnej litości.

- Co z tego, że jestem srogim i niesprawiedliwym sędzią? – rzekł do siebie, przyglądając się papudze. – Lepiej podaruję tę papugę hrabiemu, bo on jest bogaty i chciałbym mu się przypodobać!

Tak więc sędzia, który aresztował złodziei, podarował papugę hrabiemu, który był bogatym i potężnym człowiekiem.

Kiedy papuga znalazła się w zamku hrabiego, zaskrzeczała, naśladując głos sędziego:

- Co z tego, że jestem srogim i niesprawiedliwym sędzią? Lepiej podaruję tę papugę hrabiemu, bo on jest bogaty i chciałbym mu się przypodobać!

- A więc to tak! – pomyślał hrabia – Każę zwolnić tego niesprawiedliwego sędziego, który nieustannie mi się podlizuje! Powinienem zatrudnić kogoś uczciwego! A tę papugę nauczę kilku słów i podaruję księżniczce, z którą chcę się ożenić, bo jest bogatsza ode mnie i jej ojciec da mi pół królestwa!

I tak hrabia nauczył papugę prawić komplementy, witać się i prosić o krakersa. Kiedy upewnił się, że papuga powtarza ciągle te same zdania, postanowił dać ją w prezencie księżniczce, o której rękę się starał.

- Co z tego, że wcale nie kocham tej księżniczki? – odezwał się do swojego sługi. – Dzięki niej będę jeszcze bogatszy, a przecież tylko to się dla mnie liczy!

I tak gadająca papuga z rąk hrabiego trafiła do młodej księżniczki, z którą hrabia chciał się ożenić. Księżniczka kochała zwierzęta i bardzo ucieszyła się z prezentu. Podczas gdy hrabia był w pobliżu, papuga powtarzała czułe słówka, których jej nauczył. Jednak gdy tylko hrabia pożegnał się z księżniczką i opuścił królewski pałac, papuga zaskrzeczała głośno:

- Co z tego, że wcale nie kocham tej księżniczki? Dzięki niej będę bogaty, a tylko to się dla mnie liczy!

Księżniczka nie mogła uwierzyć własnym uszom, kiedy usłyszała od papugi słowa hrabiego. Ogarnął ja głęboki smutek i zrobiło jej się żal papugi, uwięzionej w diamentowej klatce. Postanowiła zwrócić jej wolność.

- Nie wyjdę za tego chciwego hrabiego, papużko! – rzekła do kolorowego ptaka ze łzami w oczach. Powolutku otworzyła klatkę. – Tak bardzo chciałabym za męża kogoś, kto prawdziwie i szczerze mnie pokocha!

Z tymi słowami księżniczka otworzyła okno i wypuściła złotopiórą papugę. Kolorowy ptak sfrunął do pałacowego ogrodu i zaczął zajadać owoce rosnące na drzewach. W ogrodzie pracował młody ogrodnik. Zauważył on papugę i spróbował przegonić ją z dala od owoców, kiedy spłoszony ptak odezwał się:

- Tak bardzo chciałabym za męża kogoś, kto prawdziwie i szczerze mnie pokocha!

Młody ogrodnik zrozumiał, że kolorowa papuga naśladuje głos księżniczki, pod której oknami zasadził najpiękniejsze róże.

- Ta papuga na pewno uciekła księżniczce! – pomyślał. – Księżniczka musi być bardzo zmartwiona. Na pewno za nią tęskni! Muszę oddać jej zgubę!

I młody ogrodnik zebrał najsłodsze owoce, żeby zwabić do siebie papugę. Wówczas schwytał ją i zamknął w klatce.

- Ty, papużko, będziesz wciąż blisko księżniczki. – szepnął do ptaka zamyślony ogrodnik. – Gdybyś wiedziała, jakie masz szczęście! Księżniczka jest dobra i piękna. Od dawna kocham ją szczerze, lecz jestem zbyt nieśmiały i zbyt biedny! Nigdy nie odważę się jej tego powiedzieć!

- Tak bardzo chciałabym za męża kogoś, kto prawdziwie i szczerze mnie pokocha! –zaskrzeczała na to papuga.

Tego dnia, gdy księżniczka przechadzała się po zamkowym ogrodzie, chłopak postanowił skorzystać z okazji i oddać jej ulubioną papugę.

- Myślę, księżniczko, że ona należy do ciebie. Czy oby nie uciekła z klatki? – zapytał ogrodnik, kłaniając się nisko z papugą w rękach.

Księżniczka chciała wyjaśnić ogrodnikowi, że ona sama wypuściła papugę, kiedy ptak odezwał się głośno:

- Księżniczko, jesteś dobra i piękna! Od dawna kocham cię szczerze, lecz jestem zbyt nieśmiały i zbyt biedny! Nigdy wcześniej nie odważyłem się ci tego powiedzieć!

Księżniczka zrozumiała, że papuga mówi to, czego młody ogrodnik sam nigdy by nie powiedział. Zmieszała się bardzo, zabrała papugę i zaniosła ją do swojej komnaty.

Od tego dnia księżniczka codziennie myślała o młodym ogrodniku. Nie mogło być inaczej, bo papuga w jej pokoju codziennie powtarzała jego słowa:

- Od dawna kocham cię szczerze! Od dawna kocham cię szczerze!

Księżniczka była teraz bardzo nieszczęśliwa. Ona także pokochała ogrodnika, ale wiedziała, że ojciec nie zgodzi się na jej ślub z kimś tak biednym, jak on. Tak więc królewska córka smuciła się. Ogrodnik nucił przy pracy pod jej oknami, a papuga skrzeczała głośno:

- Od dawna kocham cię szczerze! Od dawna kocham cię szczerze!

Pewnie skrzeczałaby tak nadal, gdyby nie to, że pewnego dnia do bram zamku zapukała stara czarownica. Od dawna szukała ona swojej ulubionej papugi i dowiedziała się, że znajduje się ona w posiadaniu księżniczki. Królewska córka z radością oddała staruszce papugę. Czarownica zapragnęła się odwdzięczyć.

- Chciałabym wynagrodzić cię za dobrą opiekę nad moją papugą. – powiedziała z uśmiechem do księżniczki. – Mogę spełnić twoje życzenie. Czy jest coś, czego bardzo byś chciała?

Wówczas odezwała się wścibska papuga:

- Chciałabym za męża kogoś, kto prawdziwie i szczerze mnie pokocha! – zaskrzeczała.

Czarownica uśmiechnęła się, lecz księżniczka rzekła cicho.

- W zamku mam wszystko, czego tylko zechcę. Jeśli chcesz się komuś odwdzięczyć, to nagroda powinna trafić do zamkowego ogrodnika. To on przyniósł mi twoją papugę, kiedy nierozważnie ją wypuściłam. Podarował mi ją ze szczerego serca.

Czarownica podziękowała za radę i podreptała do królewskiego ogrodu. Tam znalazła młodego ogrodnika, który natychmiast rozpoznał papugę, która zaskrzeczała na jego widok:

- Księżniczka jest dobra i piękna. Od dawna kocham ją szczerze, lecz jestem zbyt nieśmiały i zbyt biedny!

- Chyba już rozumiem, jakie jest życzenie tych dwojga! – pomyślała z uśmiechem stara czarownica. Po czym wyrwała papudze złote piórko z ogona i ofiarowała je ogrodnikowi.

Niebawem okazało się, że każdy przedmiot, którego ogrodnik dotknął złotym piórkiem papugi, natychmiast zamieniał się w drogocenne złoto. Po paru dniach ogrodnik został najbogatszym człowiekiem w królestwie. Był teraz dość bogaty, by móc prosić o rękę księżniczki, a jej ojciec wyraził zgodę na ślub. Na zamku odbyło się huczne wesele, na które zaproszono całe królestwo, nawet hrabiego, sędziego i skruszonych złodziei. Księżniczka i ogrodnik byli niezmiernie szczęśliwi. A papuga powróciła do chatki czarownicy, bo miała już dość tych wszystkich przygód.

 

Komentarze

Brak komentarzy

Aby dodać komentarz musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, utwórz je tutaj

Cała Polska PISZE dzieciom