|
Nie tak dawno temu, w nocy,
Gdy wszyscy już spali,
Tylko w mym pokoju świeczuszka się pali.
Siedzę na łóżku w pidżamę przebrana,
Przede mną stoi postać nieznana.
Ja wystraszona świeczkę zdmuchnęłam
I kołdrę na twarz swą wsunęłam .
Lecz co to ? głos ciepły i miły
- Nie bój się mnie jam jest serce Ziemi
Obdarte, zniszczone, dymami fabrycznymi całe okopcone.
Czy chcesz mi pomóc nawrócić ludzi na ekologiczną drogę ja tego same zrobić nie mogę ? Tak ziemskie serduszko – powiedziałam drżącym .- chodź uporamy się z tym chaosem . – Złapało mnie za rękę , okno otworzyło i ze mną przez nie wyskoczyło . I już myślałam że się rozbijemy wnet otworzyła się szpara w ziemi . Wokół mnie wszystkie kolory świata szkoda że ze mną nie leci mój tata . Już wylądowaliśmy , na krzesłach usiedliśmy i rozmowę zaczęliśmy . Nasze postanowienia są po to by czysta była ziemia , by wszystko się cieszyło i bardzo piękne było . A żeby tak się stało potrzebne jest mi tylko nasienie twego , czynu ekologicznego – A na czym polega , to nasienie to próśb mych kilku spełnienie : segreguj śmieci , zapraszaj do tego inne dzieci . Oszczędzaj prąd i wodę, by w życiu mieć zawsze wygodę . To są na razie me prośby dwie , proszę cię bardzo wypełnij je . Ja się zgodziłam dumna się poczułam i swoje serce do ziemi przykułam . Bo gdy o przyrodę dbać przestaniemy świat umrze , a my z nim umrzemy :(
|