Cała Polska PISZE dzieciom
Ilość odsłon: 242
Średnia ocena: 3,60 (5)
bardzo słabe słabe średnie dobre bardzo dobre
Oceny moga wystawiać jedynie zalogowani użytkownicy serwisu.
Jeśli nie masz jeszcze konta, utwórz je tutaj
Poleć na GG Udostępnij na Facebooku

Nasi partnerzy

Rozmaitości

Joanna Klara Ellwart

Zwrotnik Jednorożca - część VII

 
Poprzednia część bajki: Zwrotnik Jednorożca - część VI

Błękitek wzdycha głęboko, zamyka oczy i wreszcie rozpoczyna swoją opowieść.

- To niedługa historia, dzieci. Bardzo, bardzo smutna, ale nie potrwa dłużej niż zebranie dojrzałych owoców spod jednego drzewa. Otóż jeszcze przed rokiem nad Kandelabrią jaśniało słońce, a grusze w sadach i kwiaty w ogrodach były tylko owocami i barwnymi krzewami, albo kompozycjami na stołach w królewskim pałacu. Król był szczęśliwym monarchą darzonym miłością i oddaniem przez ludzi w Gruszkowym Grodzie i przez zwierzęta we wszystkich sadach i w zamkowych ogrodach. Nie miał żony, bo zmarła już dawno, dawno temu, gdy królewna była malutką dziewczynką, ot taką, jak ty, Amelko, a jej trzej dorośli bracia wyjechali już do dalekich krajów, by u boku pięknych i zacnych księżniczek sprawować sprawiedliwe rządy. Miał za to córkę, Solarnikę, tak śliczną i miłą, jak promienie słońca hojnie ogrzewające naszą krainę. Wszyscy, kogo tylko królewna napotkała, zachwycali się jej urodą. Mówili jej, że przypomina słońce w najpiękniejszy dzień lata, gdy powietrze wibruje złotymi refleksami, a wody w blasku promieni skrzą się wszystkimi barwami tęczy. Dziewczyna przeglądała się w oczach ojca, poddanych i w rozkochanych spojrzeniach licznych konkurentów do jej ręki, i nie musiała już wcale zaglądać w zwierciadło. Chociaż nikt jej nigdy nie powiedział, że jest podobna do swej matki, była pewna, że tak właśnie jest. Właściwie nie wiedziała jak wygląda. W sali tronowej wisiał ogromny portret zmarłej królowej i Solarnika długie godziny spędzała wpatrując się w jej oblicze. Widziała jasną skórę, oczy błękitne i głębokie jak źródło, złociste włosy zaplecione w koronę z warkoczy. Myślała, że patrząc na matkę, patrzy na samą siebie. Tymczasem wcale nie przypominała królowej! I któregoś dnia wreszcie się o tym przekonała. Przywieziono nowe suknie i jedna z nich szczególnie spodobała się Solarnice. Postanowiła zrobić to, czego nie robiła nigdy wcześniej: sprawdzić w prawdziwym zwierciadle jak wygląda w ślicznej szacie. Pobiegła do garderoby, stanęła przed lustrem i w pierwszej chwili nie wiedziała na kogo patrzy. Myślała, że razem z nią w komnacie była jakaś inna dziewczyna. Ale ta suknia, nie było przecież w zamku dwóch jednakowych! Królewna podniosła rękę, a postać w zwierciadle uczyniła to samo! I wtedy zrozumiała. Ta obca, zupełnie obca osoba, patrząca na nią w niemym przerażeniu to była ona sama! Niepodobna do siebie, niepodobna do matki! Była taka piękna, ale nie umiała tego dostrzec. Nie znajdowała urody w rysach swego ojca, ani w barwie jego włosów, które widziała przed sobą. Wysoka i smukła, zielonooka, jak ty, Amelko i kruczowłosa, jak ty, Kacperku, o cerze złocistej jak bursztyn, pomyślała... Ta doskonała istota pomyślała, że jest brzydka, bo inna, tak bardzo inna niż jej umiłowana matka. I chociaż to ona, unikając lustra, samą siebie oszukała, pomyślała, że to król i poddani, i wielbiciele, i nawet zwierzęta, że wszyscy ją okłamali. I zapłakała. Zapłakała tak, że jej krzyk rozległ się w najdalszych zakamarkach Kandelabrii. Król przybiegł do niej natychmiast, ale nie umiał jej uspokoić, nie potrafił wytłumaczyć, że jest jego najdroższą, najpiękniejszą córką. Tu muszę dodać, że oboje – królewna i jej ojciec – są potężnymi magami. Oboje posiadają czarodziejskie moce. Wtedy właśnie Solarnika wykorzystała je, by się zemścić.

– Oszukaliście mnie, bo jestem najbrzydszą istotą, jaka kiedykolwiek stąpała po tej ziemi. Wmówiliście we mnie, że przypominam słońce, a ja nie jestem podobna nawet do księżyca. Jestem Piorunem! – zawołała i przeklęła naszą krainę. Rozpętała się straszna burza. Nie padał deszcz, nie huczał wicher. Ale nad całą Kandelabrią miotały się węże błyskawic i raz po raz łoskot gromu zwiastował śmierć kolejnych drzew. Wtedy król, wiedząc, że nie okiełzna swej córki, zamknął jej moc na szczycie jedynej góry piętrzącej się nieopodal Gruszkowego Grodu i uwięził królewnę w białym pałacu, który mocą zaklęć wzniósł dla niej na zboczach góry. Miał nadzieję ocalić swoją krainę, jednak zdołał tylko utrzymać ją przy życiu. Burza szaleje nieustannie jedynie nad zamkiem Solarniki, ale nad resztą Kandelabrii panuje mrok bez słońca, księżyca i gwiazd. Ten mrok stał się cieniem tylko dzięki czarom dobrego króla, który dla swych poddanych pozapalał gruszki we wszystkich sadach, a w ogrodach i na łąkach rozjarzył kielichy kwiatów. Dzięki temu jakoś trwamy. Ale król bardzo cierpi, bo mimo swej potęgi nie potrafi zdjąć czaru z naszej krainy, ani wyzwolić królewny spod działania jej własnych zaklęć. Musicie wiedzieć, że już wielu próbowało porozumieć się z Solarniką. Myśleliśmy, że przekonają ją dawni wielbiciele, ale żadnemu z nich nie udało się nawet przekroczyć linowego mostu zawieszonego między białym pałacem, a najwyższą z wież Gruszkowego Grodu. Wszyscy zginęliby pewnie w wartkich wodach rzeki płynącej pod nim, ale zawsze ratują ich dzielne jastrzębie, Świeciskrzydłek i Lśniącypiór. I żylibyśmy tak, pogrążając się w coraz większym mroku, gdyby nie nowy pomysł króla. Obserwując królewnę w czarodziejskim lustrze – bo tylko tak może na nią patrzeć – Kandelabr wymyślił, że jedynie dziecko o czystym sercu, ktoś, komu Solarnika mogłaby uwierzyć, może ją i nas uratować. Nikt inny, tylko wy, kochane dzieci.

Jednorożec zamilkł i patrzy na zarumienione ze wzruszenia buzie Kacperka i Amelki.

- Błękitku – odzywa się wreszcie dziewczynka – nie wiem, co tu jeszcze robimy. Ruszajmy w drogę!

- Na ratunek Kandelabrii i Solarnice! – woła Kacperek.

- A zatem w drogę, dzielni przyjaciele! Niech żyje mądry król! Wiwat dzieci! – podchwytuje jednorożec.

Wszyscy troje zrywają się z ławy i raźnym krokiem ruszają do zamku.

 

Komentarze

Brak komentarzy

Aby dodać komentarz musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, utwórz je tutaj

Cała Polska PISZE dzieciom