|
Za późno. Już nie da się uniknąć zderzenia. Dzieci i Błękitek dobiegają do wywróconych samochodów. Kacperek z jednorożcem pomagają zwierzakom podnieść się z ziemi, troskliwie sprawdzają, czy nie bardzo się potłukły, a Amelka stojąc obok, po swojemu opowiada:
Oto wywrotka!
Z kotkiem zderzyła się kotka!
Furgon pocztowy wpadł
Na wóz strażacki
Spada drabina
Sypią się paczki
Kotki z furkotem
W powietrze lecą
Piszczą i miauczą
Przerażone
Spadły na trawę
Lecz ciągle wrzeszczą
Bezradnie machają
Puszyste ogony
Poturbowane i zdenerwowane zwierzęta, słysząc relację dziewczynki, zamiast się kłócić, jak właśnie zamierzały, roześmiały się serdecznie i radośnie powitały Błękitka i dzieci.
- Co się stało? – pyta Kacperek.
- To moja wina – przyznaje Latarek – Zamyśliłem się, bo nic nie mogę poradzić na ciągłe pożary w Smoczym Dworze. Właśnie wracam po ugaszeniu kolejnego.
- Czy to znów ten zwariowany karczmarz? – chce wiedzieć Żarówka.
- A któżby inny? Tym razem palił fajkę w stajni kucyków, Błyskolotka i Jasnogrzywka.
- Czy nic im nie jest? – zawołały przerażone dzieci.
- Na szczęście pasły się na łące. Trochę się niepokoją, chyba na kogoś czekają. Czy przypadkiem nie na was? – zastanawia się kot strażak, uważnie przyglądając się Kacperkowi i Amelce.
- Na nas, na nas i nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że was spotykamy – mówi Amelka
– Chyba będziemy potrzebowali waszej pomocy. Wędrując przez sady Kandelabrii, wpadłam na pewien pomysł. Wiem już jak uratować tę krainę, ale potrzeba nam zaufanych sprzymierzeńców. Czy możemy na was liczyć?
- Oczywiście, natychmiast! – zakrzyknęły kotki – Oby się tylko udało! Tęsknimy do słońca, do uśmiechu króla i do naszej kochanej królewny. Zrobimy wszystko, aby tylko było jak dawniej.
- Kto wie, może nawet będzie lepiej.. – mówi dziewczynka. – Ale tymczasem posłuchajcie co wymyśliłam. Musimy zrobić wszystko, aby królewna uwierzyła nie tylko nam, dzieciom z obcego kraju, ale przede wszystkim swemu ojcu i wam, zwierzętom. Tylko wtedy czar pryśnie.
- No tak – smuci się Żarówka – Ale jak to zrobić? Jak złamać zaklęcie?
- Powiem wam, co zrobimy. Żarówka pojedzie swym samochodem przez sady i odszuka wszystkie stworzenia, które chcą pomóc królewnie i które gorąco wierzą, że Kandelabrię można uratować. Ale pamiętaj Żarówko, nie może być wśród nich nikogo, kto by choć odrobinę w to wątpił. Później niezwłocznie wyruszycie do Gruszkowego Grodu, stawicie się u króla i będziecie czekać na znak od nas. Ty, Latarku, zawieziesz nas do Smoczego Dworu, skąd kucyki zabiorą nas do najwyższej wieży. A tam, cóż, kochani, tam musimy być zupełnie sami. Jeśli w okolicach mostu królewna zobaczy kogokolwiek ze swych poddanych, nikt się do niej nie przedostanie...
- A ja? – żałośnie pyta Błękitek - Co ze mną? Nie chcecie bym wam towarzyszył?
- Tobie, najdroższy przyjacielu, powierzymy najważniejsze zadanie. Ty pobiegniesz do króla i o wszystkim mu opowiesz. Kiedy przybędą zwierzęta z Żarówką, zbierzecie się razem, w komnacie z czarodziejskim zwierciadłem i będziecie czekać na znak. Jeśli w lustrze pojawi się królewna, musicie wszyscy razem powiedzieć jej tylko jedno słowo. A ty przecież wiesz jakie, prawda?
- Wiem – jednorożec patrzy na nią swymi mądrymi oczami i majestatycznie chyli głowę.
- A zatem do dzieła, kochani! – woła Kacperek - Spieszmy się, póki czar stracił nieco swą moc.
Dzieci i zwierzęta patrzą na niebo rozświetlone gdzieniegdzie falującymi kłębkami chmurkowej waty, ostatni raz spoglądają na siebie, a potem każde z nich rusza wypełnić swe zadanie.
|